W ciągu dnia pracują, wychowują dzieci, a wieczorami uczą się gry w piłkę nożna. Mowa o polskich dziewczynach z Oxfordu, które postanowiły stworzyć własną drużynę piłkarską i zgłosić ją do lokalnych rozgrywek ligowych.

Najważniejsza była chęć ruszenia się z domu i poznania nowych osób. – opowiada Ola Klińska, która wpadła na pomysł treningów piłkarskich dla pań. Wiadomość o zajęciach futbolowych dla płci pięknej rozeszła się po Oxfordzie błyskawicznie, dzięki mediom społecznościowym oraz niezawodnej poczcie pantoflowej. O pomoc w realizacji pomysłu Ola poprosiła przedstawicieli polskiej drużyny piłkarskiej Żubry Oxford.

Ich doświadczenie w organizacji jest dla nas bardzo cenne. No i na dodatek panowie przygarnęli nas pod swoje skrzydła, bo bardzo trudno jest znaleźć wolne boisko do treningów. Dlatego mamy wspólne zajęcia, ale oczywiście staramy się nie wchodzić sobie w drogę. – śmieje się Ola.

Pierwszy trening poprowadził Andrzej Krasoń, zawodnik Żubrów. Do dziś czuwa nad rozwojem kobiecej drużyny, a jeśli akurat nie może pojawić się na boisku, to zajęcia organizuje Karolina Szczubełek.

– Uczymy się piłki, jak z nią postępować. Bo z tym wciąż mamy problemy. Do tego oczywiście ogólne ćwiczenia fizyczne, żeby nasza wytrzymałość była lepsza. – mówi Karolina, która jest wyjątkowo uzdolniona sportowo. – Biegam, gram w siatkówkę, trenuję sporty walki. Praktycznie cały czas jestem w ruchu.

Staramy się opanować te wszystkie skomplikowane rzeczy, jak ułożenie stopy, przyjęcie piłki, strzał na bramkę, ale najbardziej czekamy na gierkę. To kuliminacja treningu. – mówi Kasia Krukowska, której chłopak jest piłkarzem Żubrów. – Jest między nami dziewczynami rywalizacja, wg mnie dużo ostrzejsza niż u mężczyzn. Widać to szczególnie w czasie „gierki”, która zawsze kończy zajęcia.

W zajęciach uczestniczy od siedmiu do dwunastu pań. Trenują raz w tygodniu, na boisku St Gregory the Great Catholic School we wschodniej części Oxfordu.

Treningi  to odskocznia od codzienności, obowiązków domowych i zawodowych. Ola często wstaje o 4.30 rano, jest kierowcą miejskiego autobusu. Olga Kaczmarczyk, która kibicuje Podbeskidziu Bielsko-Biała, nie tylko pracuje, ale również jest mamą.

Mam córkę, której muszę poświęcać dużo uwagi, więc nie zawsze mogę przyjść i spędzić ten czas z dziewczynami. Ale na tyle, na ile mogę, to staram się uczestniczyć w zajęciach. – mówi Olga.

Ten czas trzeba sobie wygospodarować z codziennych obowiązków, nie wszystkim się to zawsze udaje, ale generalnie każda z nas stara się nie opuszczać treningów. – dodaje Kasia Krakowska.

Plany na najbliższą przyszłość są proste – ustablizować kadrę, trenować regularnie, więcej uwagi poświęcając technice oraz znaleźć sponsora, który pomoże Żubrówkom wystartować w wymarzonych rozgrywkach.

To ambitny pomysł, ale możliwy do realizacji. Planujemy, że za trzy miesiące zgłosimy Żubrówki do rozgrywek letniej ligi kobiecej w Oxfordzie. – mówi Ola Klińska. – Na początek chcemy wystartować w lidze „szóstek”. A później marzy się nam gra na pełnowymiarowym boisku i 11 Żubrówek w podstawowym składzie.

Skąd pomysł na taką nazwę drużyny?

Są Żubry, mogą być Żubrówki. Brzmi wyjątkowo, ale to dobrze, bo my jesteśmy wyjątkowe. – śmieje się Ola.

 

Skład drużny Żubrówki Oxford (marzec 2016):

Aleksandra Klińska, Anna Krukowska, Katarzyna Krukowska, Izabela Hreśka, Karolina Szczubełek, Karolina Ciekielska, Magdalena Pater, Marta Basiura, Olga Kaczmarczyk, Renata Chodorowska.

Panie zainteresowanie dołączeniem do treningów, lub firmy zainteresowane wsparciem pomysłu, mogą kontaktować się z Olą Klińską pod numerem 07795325464.